AJAX – kiedy nie jest wspierany i jak się zabezpieczyć przed tym
| kategoria: Accessibility, Programowanie | Komentarze są wyłączone
Kiedy AJAX nie jest dostępny?
Większość twórców rozwiązań w internecie stwierdza, iż AJAX jest wszędzie dostępny
(ang. Asynchronous JavaScript and XML, asynchroniczny JavaScript i XML). No i w zasadzie na argument, że należy tworzyć strony czy aplikacje działające również bez Ajaksa z reguły dostaje się odpowiedź, że To nie istotna grupa odbiorców
lub A znajdź takiego, co nie ma
.
Zastanówmy się zatem, w jakich sytuacjach AJAX może być wyłączony lub niedostępny. Okoliczności, w których musimy się liczyć z tym, że nasza strona lub aplikacja nie będzie dziać, wbrew pozorom, nie występują tak rzadko, jak sądzimy.
- Stare przeglądarki - tak, to możliwe. Istnieją i niekiedy nawet nie ma pieniędzy na ich aktualizacje. Najczęściej w sektorze publicznym, gdzie nie ma na to środków, by ktoś dokonał aktualizacji. Przeciętny użytkownik nie wie o nowych aktualizacjach lub wie, ale nie może ich sam zainstalować. Niemniej jednak możliwość przeglądania internetu ma.
- Niektóre ultralekkie przeglądarki, np. Html Viewer 3 (hv3), nie wspierają Ajaksa.
-
Przy wyłączonym lub niedostępnym JavaScripcie Ajaksa siłą rzeczy nie ma. W wielu przypadkach internauci mogą znajdować się za jakimś Firewall-em, który wprost wycina wszystko, co jest pomiędzy tagiem
i nawet mogą nie wiedzieć, że nie mają JavaScript-u.Wprawdzie wg statystyk W3Schools.com w roku 2008 było "tylko" 5%, to jednak jeśli przemnożymy wg schematu 1 000 000 (jeden milion) odwiedzin serwisu internetowego x 5%, to daje nam to 50 000 (pięćdziesiąt tysięcy) potencjalnych klientów (jeśli prowadzimy np. handel). A to jest już spora grupa. Warto wspomnieć tu o zasadzie Pareto, którą w skrócie, w sektorze handlu, można przełożyć tak: 20% klientów daje Ci 80% zysku.
- Wtyczki do przeglądarek typu NoScript (Firefox). Coraz więcej użytkowników instaluje je sama lub ktoś im instaluje, a które to powodują blokowanie JavaScript-u. I póki nie dodam strony do tzw. whitelist-y (białej listy), póty strona nie będzie działać z JavaScript-em.
- Niektóre tekstowe przeglądarki nie wspierają Ajaksa, np. Lynx. Korzystających z taich przeglądarek jest niewielu, ale są.
- Według najnowszych badań osób niepełnosprawnych przeprowadzonych przez WebAIM, ponad 10% użytkowników ma wyłączony JavaScript, a około 15% nie wie nawet czy ma włączony. To jest poważna grupa odwiedzających mogących stanowić już liczną grupę np. odbiorców Twoich produktów i usług.
- Internet Explorer 6 ma kłopoty z Ajaksem, kiedy nie ma włączonej technologii ActiveX, choć można temu zaradzić.
- No i na koniec warto wspomnieć jeszcze o Googlebot. On nigdy nie uruchamia JavaScript-u. Przynajmniej na razie.
Jak się zabezpieczyć przed brakiem Ajaksa?
Sposób jest prosty: tworzyć tak rozwiązania, aby działały bez Ajaksa. Jeśli chcemy być pewni, że dotrzemy do większej grupy odbiorców naszej treści w internecie, to musimy wręcz o to zadbać.