3 powody dla których nie powinniśmy używać edytorów wizualnych (WYSIWYG) na urządzeniach mobilnych

| kategoria: Mobile | Komentarze (0)

wysiwyg

Zdecydowanie przyzwyczailiśmy się do tego, że podczas edycji treści naszej ulubionej strony internetowej używamy edytora typu WYSIWYG (ang. What You See Is What You Get co znaczy dosłownie To Co Widzisz Jest Tym Co Otrzymasz). I wszystko jest dobrze do momentu, aż zdarzy nam się modyfikować treść przy użyciu np. tabletu czy smartphone-a. Dlaczego warto wyłączać edytory WYSIWYG na urządzeniach mobilnych?

  1. Zaznaczamy tekst na wyświetlaczu i pojawiają się nam opcje wbudowane w telefon czy tablet. Problem w tym, że po kliknięciu poza te opcje zaznaczony tekst traci focus i nie można skorzystać z żadnej opcji edytora WYSIWYG, ponieważ nie może on odnaleźć treści, do jakiej ma się odnieść. A przecież robi to na podstawie zaznaczonej treści.
  2. Generalnie edytory WYSIWYG są dziś nie przygotowane na urządzenia mobilne. Albo nie działają w ogóle przy okazji blokując dostęp do całej treści, albo działają częściowo, np. klik na button działa, ale nie daje żadnej reakcji.
  3. Edytory WYSIWYG nie współpracują z wbudowaną, wirtualną klawiaturą telefonu czy tabletu. To powoduje, że treści praktycznie nie da się edytować. Co najwyżej może się w skrajnym przypadku udać zmienić formatowanie już istniejącej treści (jeśli jakimś cudem uda się zaznaczyć tekst i kliknąć na button w edytorze WYSIWYG).

Warto zajrzeć jeszcze

Nie podoba mi sięPodoba mi się (Nie ma jeszcze głosów, ale możesz być pierwszy)

Komentarze

Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojej strony.

Zanim dodasz komentarz, to zapoznaj się z zasadami dotyczącymi komentarzy.

Dodaj komentarz
Zaznacz, jeśli potwierdzasz wysłanie komentarza

Polecamy

Znajdź na stronie

Pomoc do strony

Bądź na bieżąco

do góry